stycznia 14, 2021

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - OSTRY - ANGELA WĘCKA

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - OSTRY - ANGELA WĘCKA

 Dziś zapowiedź książki, która jest jedną z moich ulubionych w tym roku i pewnie w podsumowaniu 2021 roku będzie wysoko na liście tych najważniejszych. Mowa tu o Ostrym od niejakiej Angeli Węckiej, która swoją przygodę z książką zaczęła już dawno, jednak dopiero teraz możemy o niej usłyszeć, bo podjęła się współpracy w wydawnictwem EditioRed, wcześniejsze dzieła wydawała sama. Między innymi powieść "Kamper" która urzekła mnie tym, że jest tak bardzo życiowa i do tego zawiera tą "inną" ale nadal taką samą miłość. Mówię tu o LGBT czyli ogromnie trudnym temacie w Polsce. Sama przyznam, że kiedyś miałam zupełnie inne poglądy na to wszystko, jednak gdy dorosłam, wyznaję zasadę, że każdy ma prawo kochać po swojemu i kogo lub co tylko chce. Z resztą recenzja już jest od dawna na moim instagramie, także jeżeli macie ochotę to zapraszam! Tym razem Węcka (uwielbiam nazwisko tej autorki) zdecydowała się na romans hetero, jednak z wątkiem większej różnicy wiekowej. Więcej nie będę Wam zdradzać w zapowiedzi, bo już niebawem mam zamiar wrócić do Was z recenzją. 


„Ostry przyspieszył ruchy, ledwo połykałam go w całości. Załzawione oczy sprawiały, że niewiele widziałam, więc je przymknęłam, za co dostałam lekkie upomnienie. 
— Patrz na mnie — wychrypiał z góry, na co ja od razu skierowałam swój wzrok w jego stronę. Panował nade mną, a ja mogłam go tylko przyjmować głębiej, głębiej, nieprzerwanie.
— Wymyśl hasło, czerwone, teraz.
W głowie zaświtało mi tylko jedno słowo. 
— Marmolada — wycharczałam, wypuszczając z ust jego penisa.
Roześmiał się.
— Tak, to nas na pewno otrzeźwi. Koniec tego dobrego.”


Tytuł: Ostry
Autor: Angela Węcka
Wydawnictwo: Editio



Opis wydawcy:


Przez żołądek do… łóżka. A może i do serca. Kto wie?
On, Artur Ostry, jest właścicielem sieci doskonałych restauracji, które słyną z dań podnoszących libido. W dzień występuje jako szef kuchni, nocą zmienia się w mężczyznę, którego nie sposób zapomnieć. Z pozoru jest człowiekiem w pełni zadowolonym z życia, jednak nosi w sobie bolesną tajemnicę.
Ona, Lena Kruk, dwudziestopięciolatka, zapalona cukierniczka amatorka, bez grosza przy duszy. Aby utrzymać się w Gdańsku, chwyta się każdego zajęcia, choćby było najbardziej podejrzane. Podejmuje się nawet pracy w klubie erotycznym.
Na swoje szczęście w tym raczej mało sympatycznym miejscu Lena poznaje Artura, a ten docenia jej pasję i talent do produkcji słodkości. Zaprasza dziewczynę do swojego programu stażowego. Tym samym Ostry daje szansę im obojgu: jej na karierę, sobie na zmianę, na którą chyba nie jest do końca gotowy.
Jak rozwinie się ta pełna namiętności i wyrafinowanych smaków znajomość?
Swój czytelniczy głód zaspokoisz, jeśli skosztujesz tej pikantnej książki!




Fragment:

"Jego dłonie błądziły po mojej skórze, byłam w pułapce. Po części sama tego chciałam. Westchnęłam, gdy musnął mi piersi przez materiał. Znów umyślnie nie założyłam bielizny — spodziewałam się… właśnie tego. Przez cały dzień pieczenia i słuchania nakazów, a także obserwowania go w kuchni gdzieś w środku płonęłam. Kiedy dotykał mnie delikatnie, kiedy mnie mijał, wielokrotnie ocierał się o moje ciało. Gdy się pochylał, aby podsunąć mi jakąś myśl lub wydać rozkaz, mówił szeptem wprost do mojego ucha. Nie mogłam pozostać na to obojętna. Pozwoliłam mu zdjąć ze mnie bluzkę. Zrobił to szybko, od razu łapiąc za moje piersi. Ścisnął je lekko. Czułam, że cieszy się na ich widok. Jakby na potwierdzenie tego poczułam na pupie jego erekcję. 
— Mogę… mogę rozebrać się do końca? — zapytałam, wzdychając. — A spieszy nam się gdzieś? 
Pokręciłam głową, na co on cicho się roześmiał. 
— No właśnie. 
Jego dłonie zjechały na mój brzuch, a potem na biodra. Przyciągnął mnie do siebie i ocierał się delikcatnie, wręcz subtelnie. Nie pozostawałam mu dłużna. Wypięłam się na tyle, na ile mogłam, aby poczuć jego penisa jeszcze bardziej. Całował mnie po karku, wsunął rękę we włosy, zacisnął. Powolnym ruchem odchylił moją głowę, aby mieć lepszy dostęp do szyi. 
— Jezu — wymsknęło mi się. 
— Nie Jezu, ale Ostry — przypomniał, na co parsknęłam. — To co, gotowa na szybki prysznic? 
— Coś czuję, że nie będzie taki szybki…
Prawie wpadliśmy pod strumień gorącej wody. Artur przycisnął mnie do ściany. Mimo zapewnień, że nie powinniśmy tracić czasu, wiedziałam, że ani ja, ani on szybko nie skończymy. Byłam w jego mieszkaniu zdana na jego seksualną energię, którą czułam przy samym dotknięciu. Wystarczyło położyć dłoń na jego plecach lub udzie, a już człowiek czuł, jak bardzo chce mu się bzykać. Nie musiałam patrzeć na stojącego, twardego penisa, który ocierał się o moje podbrzusze. 
— Jak chcesz to zrobić? — wydyszałam, a on w odpowiedzi uniósł moje ręce i uwięził w swoim mocnym uchwycie. 
— Jestem za niska. 
— Poradzimy sobie, zaraz… — Całował mnie, nie pozwalając mi na zrobienie żadnego ruchu. Poddałam się pocałunkom, czerpiąc z nich niesamowitą przyjemność. Jego nieco szorstkie usta nie odpuszczały i w tej zażartej walce mój język splatał się z jego. Jęknęłabym, gdybym mogła. Druga ręka błądziła między moimi nogami, bawiła się wygolonymi wargami, dotykała łechtaczki. Wrażliwy punkt pomiędzy udami pulsował, czekając na ten dotyk. Ostry jednak doskonale wiedział, jak okazywać czułość, jak robić, aby kobieta prosiła o więcej. Częściej głaskał uda, podbrzusze, specjalnie omijając moją cipkę. 
— Poproś mnie, jeśli czegoś chcesz — szepnął. 
— A ty nie chcesz?! — wykrzyknęłam ze zdziwieniem.
 — Prawdziwy mężczyzna potrafi się hamować. Prawdziwy mężczyzna powinien najpierw pomyśleć o przyjemności partnerki. Nie wiem, czy zauważyłaś — tu wzmocnił nacisk uścisku na moich nadgarstkach — ale bardzo lubię łączyć to z dominacją. Widzę jednak, że ci się to wyjątkowo podoba. Dlatego poproś. Teraz."

stycznia 07, 2021

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - LENA M. BIELSKA - ROZDARTE SERCE

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - LENA M. BIELSKA - ROZDARTE SERCE
Drugi patronat w 2021 roku ukaże się nakładem wydawnictwa Niezwykłego i mowa tu o świetnym debiucie. Lena M. Bielska wkracza w świat autorek i autorów książką pod tytułem "Rozdarte serce" z serii Bellomo. Oczywiście w tej historii nie mogło zabraknąć wątku mafijnego oraz wielu zwrotów akcji, które niejednokrotnie wprawiły mnie w osłupienie. Niebawem opowiem Wam o tej książce więcej, ale już dziś wiem, że Lena to początkująca autorka, ale mam wrażenie, że może namieszać w polskim gronie pisarskim.



„– Nie próbuj mi wmawiać, że robisz to wszystko po to, żeby ludziom żyło się lepiej. – Prychnęła, spoglądając na mnie z wściekłością w oczach. – Jesteś mordercą, Vito. Złym człowiekiem. To, że raz na jakiś czas wpłacisz pieniądze na szpital czy zafundujesz komuś operację, nie wymaże twoich zbrodni”.


Tytuł: Rozdarte serce
Autor: Lena M. Bielska
Wydawnictwo: NieZwykłe
Cykl: Bellomo (tom 1)





Opis wydawcy:

Pięć rodzin mafijnych i prawo, którego nie wolno łamać!
Pierwszy tom słynnej serii „Bellomo”!
Eve poznaje Vita przypadkiem – wpada na niego, przy okazji oblewając się kawą. Nie ma pojęcia, że ten mężczyzna nie jest tylko przystojnym nieznajomym, z którym mogłaby umówić się na randkę. Nic, co dotyczy Vita, nie jest zwyczajne.
Eve jest dla Vita powiewem świeżego powietrza. Nie wie, jaki z niego człowiek, i nie pochodzi z brutalnego świata będącego jego codziennością. Być może to najbardziej go w niej pociąga.
Vito Bellomo z pozoru jest tylko znanym, nowojorskim biznesmenem, właścicielem kilku klubów i firm. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że sprawuje władzę nad największą organizacją przestępczą w Nowym Jorku. Wkrótce mężczyzna wciągnie Eve w krwawą rozgrywkę, w której więcej niż jedno serce zostanie rozdarte.



Fragment:

Oczywiście nie chciał mówić wprost, ale potrafiłem czytać
między wierszami. Jego słowa oznaczały tylko jedno: Zoja miała
zaspokajać mnie seksualnie i nie narzekać.
Kutas.
– Letow, tłumaczyłem ci telefonicznie, że nie szukam żony
– powiedziałem spokojnie, wpatrując się w jego twarz. Zdążył
już poczerwienieć na policzkach. Udało mi się go zdenerwować w mniej niż dwie minuty.
Ustanowiłem nowy rekord. – Ależ Vito – parsknął. – Każdy potrzebuje ułożonej kochanki,
a ja cię zapewniam, że...
– Ani słowa więcej – warknąłem, nachylając się w jego stronę.
Wlepiłem w niego zimne i zarazem stanowcze spojrzenie. – Nie
wiem, jak to u was funkcjonuje w tej waszej, pożal się Boże, marnej podróbce Sprawy 2, 
ale u nas kobiety traktuje się z szacunkiem, a nie jak towar, który można komuś opchnąć za pomoc
w biznesie albo pieniądze. Powiedziałem to już raz, powtórzę
teraz kolejny i tym razem ostatni. Nie szukam żony, a już na
pewno nie jakiejś dwudziestoletniej panny, która nie potrafi się
ubrać stosownie do sytuacji. – Zerknąłem na Zoję.
Miała na twarzy wymalowane skrępowanie. Wróciłem wzrokiem do Letowa.
– Jeśli chcesz prowadzić ze mną interesy, to możemy się spotkać
we dwójkę i wtedy je omówić, ale nie życzę sobie składania pro-
pozycji aranżowanego ślubu z twoją córką, bo nie mam zamiaru
kupować sobie kobiety.



„Mafioso bez kobiety jest jak żołnierz bez karabinu”.
 

stycznia 07, 2021

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - Samanta Louis - Syn mafii. Walka o dziedzica.

ZAPOWIEDŹ PATRONATU - Samanta Louis - Syn mafii. Walka o dziedzica.
Patronat medialny, to zawsze ogromne wyróżnienie dla recenzenta. Czytam całe mnóstwo fantastycznych  książek ale te, które zawierają na swojej okładce moje LOGO, są dla mnie wyjątkowe i mam do nich ogromny sentyment. Ten rok otwieram drugą częścią powieści "Syn Mafii", która ukażę się już 11.01.2021 roku nakładem wydawnictwa WasPos. Mowa tu oczywiście o książce "Syn mafii. Walka o dziedzica" spod pióra Samanty Louis. Niżej zostawiam Wam opis, okładkę oraz trochę więcej o samej autorce. Z recenzją wrócę już niebawem! 
,,Była najdroższym diamentem, największą sztabką złota i niewyobrażalną machiną władzy dla potencjalnego bossa z innej organizacji przestępczej."

Tytuł: Syn Mafii. Walka o dziedzica.
Autor: Samanta Louis
Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos
Cykl: The Costello family (tom 2)



Opis wydawcy:

Kontynuacja bestsellera Syn mafii
Audrey staje przed obliczem władczego bossa nowojorskiej mafii. Salvatore Costello albo odbierze jej życie, albo uczyni swoją żoną.
Tajemnica kobiety, za wszelką cenę strzeżona przed światem, znaczy dla niego zbyt wiele, by mógł ryzykować. Najgorszy wróg czai się w ukryciu i czeka tylko na odpowiedni moment, żeby się ujawnić...
Miłość, pasja i pożądanie nie idą w parze z mrocznym półświatkiem. Nic nie jest pewne, a śmierć może czyhać na każdym kroku...
Czy odważysz się wejść ponownie do świata, z którego już się nie uwolnisz?



Fragment:

"Ostatnie słowo słyszę tuż za sobą. Stoi za mną, wyczuwam to, ale nadal się nie odwracam. Audrey kładzie mi dłoń na ramieniu i popełnia tym samym błąd, bo w końcu zalewa mnie fala gniewu.
– Powiedziałem: wypierdalaj! 
Ściska mocniej moje ramię, a po chwili w tym miejscu czuję chłód. Zabrała dłoń, ale nie odeszła. Stoi w miejscu. 
– Salvatore – odzywa się Annika, powodując, że jestem jeszcze bardziej wkurwiony. Nie przeszkadza się donowi, kiedy wykonuje robotę. 
– Milcz – odpowiadam. – Co tu robisz? – pytam chłopaka, który z zaciekawieniem przysłuchuje się mojej wymianie zdań z kobietami.
– Przyszedłem do pani prokurator.
Że co?
– Nie kłam, nie nauczono cię, że gdy capo zadaje pytanie, mówi się wyłącznie prawdę?
– Nauczono, don Salvatore. Mówię prawdę.
 – Salvatore…
Ignoruję Annikę. 
– Jesteś żołnierzem Loretta, masz tatuaż organizacji, więc nie pierdol mi, że przyszedłeś w odwiedziny na kawkę do pani prokurator – syczę z drwiną. 
– Przeszedł do mnie, Salvatore – potwierdza Annika. 
Co za jebany zbieg okoliczności. 
– Nie mogłeś poczekać do jutra? Musiałeś dzisiaj złożyć jej wizytę, akurat wtedy, gdy jest tu mój klan? – pytam z irytacją. 
– Przepraszam, don, ale nie mogłem czekać – wyjaśnia chłopak, spoglądając za moje plecy, zapewne na Annikę.
– Nie wiedziałem, że jesteś skorumpowana, szwagierko – mówię kpiąco.
– Nie jestem, Salvatore. W przeciwieństwie do ciebie nigdy bym nie weszła na ścieżkę zła – oświadcza cichym głosem. 
– Mógłbym się o to kłócić. Jesteś żoną mafiosa, więc dobrowolnie czy nie, weszłaś w to gówno dawno temu – rzucam cierpko. 
– Wystarczy, Sal – wtrąca się Darius. – Nie zapominaj, że to moja żona, zważywszy na wiele okoliczności, należy jej się twój szacunek. 
Ma rację, skurczybyk. 
Nie odpowiadam, publicznie nigdy nie przepraszam. 
– Fernando jest skruszony, gdybyś chciał wiedzieć, więc z łaski swojej opuścić broń i pozwól mu wejść do mojego domu – żąda Annika, a ja, nie mając wyjścia, opuszczam spluwę. 
Mogłaś powiedzieć od razu, niepotrzebne było to przedstawienie, Anniko.
 – Idź, młody. Mam nadzieję, że nie przyprowadziłeś ogona – mówię, przeszywając chłopaka przenikliwym spojrzeniem. 
– Nie, don. Nikt mnie nie śledził – odpowiada pospiesznie, kręcąc głową. 
– Obyś mówił prawdę, w przeciwnym razie… – nie kończę myśli, pozwalam, by zawisła w powietrzu i zadrżała, jak drzewo po mojej lewej, smagane wiatrem." 



grudnia 05, 2020

Prezes - Aldona Skrzypoń-Powroźnik

Prezes - Aldona Skrzypoń-Powroźnik

 Kiedy na okładce pojawia się meski garnitur  czy krawat, moje serce dostaje pulpitacji serca. Tak mocno uwielbiam romansy biurowe, że nie mogę się im oprzeć i musze mieć kazda nowość koniecznie na swoim regale. Gdy jeszcze w opisie jest wzmianka o mafii, absolutnie przepadam. Tak było i w tym przypadku.


Gdy zostałam zaproszona do objęcia patronatem "Prezesa" od Aldony byłam zachwycona. Bez wahania się zgodziłam, bo czułam, że ta historia będzie moim TOP.



Opis wydawcy:

Jedno przypadkowe spotkanie potrafi wywrócić życie do góry nogami...

Matylda to rezolutna i charakterna córka znanego z pierwszych stron gazet miliardera Wiktora, która umie postawić na swoim. Szkoda tylko, że nie potrafi przekonać do miłości swego ojca.
Wiktor to typowy "garniak"- powierzchowny, egoistyczny skurczybyk, mający powiązania ze światem przestępczym. Opresja i problemy? Nie ma mowy! Na wszystko ma gotowe odpowiedzi. Do tej pory kobiety jadły mu z ręki, ale nie Iga... To ona nieświadomie rozdaje karty.

Szara mysz z ciętym językiem, nienawiść, namiętność, szemrane interesy i rodzące się uczucie. Skomplikowane relacje rodzinne, niewyjaśnione sprawy i tajemnice, które mogą zaprzepaścić wszystko.

Co przyniesie przypadkowe spotkanie, jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Matylda?

Iga na swojej drodze spotyka małą, zapłakaną dziewczynkę. Okazuje się, że ma ona na imię Matylda i jest w tym miejscu zupełnie sama. Kobieta nie ma zamiaru tak tego zostawić. Postanawia odprowadzić małą do miejsca gdzie pracuje jej ojciec. Dziewczynka śmiało opowiada o sobie Idze. Niestety wspomina też tym, że jej ojciec jej juz nie kocha i jest mu obojętna. Kobieta wie jednak jakie są dzieci i co potrafią wymyślić. Jednak, gdy dociera do ogromnego, wysokiego, przeszklonego budynku, juz sama nie wie co o tym wszystkim myśleć. To właśnie w tym momencie drogi bezwzględnego i wypaczonego z uczuć Pana Prezesa oraz młodej, otwartej na życie dziewczyny się krzyżują. Czy Wiktor na prawdę jest takim draniem? Czemu Matylda chodzi sama po tak ogromnym mieście? Czym zaintrygowała Pana Prezesa skromna Iga?

Pokochałam tą małą, mądra, 8 - letnia istote, która jest w tej historii tak bardzo prawdziwa, nadając całej książce uroku. Uwielbiam autorkę za to jak dobry i lekki ma styl pisania. Przez tą książkę sie płynie, zatrzymując się tylko po to, by nie rozstać się z bohaterami zbyt wcześnie. Świetne dialogi, genialne budowanie postaci i fabuła, która zahacza o mafie, ale nie przytłacza ona tego najważniejszego. 


Gratulacje debiutu, który pnie się w górę na listach TOP. Książka osiągnęła status bestsellera na Legimi, a to oznacza, że jest totalnym hitem. Musze Wam ją polecić ze szczerego serca!

Dziękuję Wydawnictwo Feniks!

grudnia 03, 2020

GRZESZNA - Anna Fiałkowska-Niewiadomska

GRZESZNA - Anna Fiałkowska-Niewiadomska

 Książki, które od pierwszych stron wciągają mnie na tyle, że z ciekawości niemal pędzę wzrokiem po wyrazach są dla mnie wyjątkowe. Uwielbiam wątek kryminalny, sensacyjny, ale mocno ciekawy, który w mojej głowie buduję napięcie i podsuwa całą masę pytań, na którą odpowiedzi znajdę tylko czytając dalej.


Opis wydawcy:

Przeszłość przyćmiewa teraźniejszość. Każdy mały błąd, prowadzi do wielkiego grzechu.
Klara, młoda funkcjonariuszka policji, borykająca się z własnymi problemami i brakiem akceptacji w miejscu pracy zjawia się na miejscu tajemniczej zbrodni. Dziwnym trafem dostaje śledztwo do poprowadzenia. Przełożeni liczą na to, że zakończy się ono fiaskiem i tym samym pozbędą się jej z komendy. Czy podkomisarz Podolskiej uda się rozwikłać zagadkę szeregu tajemniczych morderstw? Czy zatracając się w walce z demonami przeszłości będzie potrafiła otworzyć się na nowe uczucie?I kto grasuje w podbrodnickich lasach? Wejdź razem z nami w mrok i przyłącz się do łowów.

Klara to młoda policjantka, która ma za sobą dość burzliwą przeszłość. Aktualnie pochłonięta jest nowa sprawą, w której chodzi o brutalne morderstwo nieznajomej dziewczyny. Niestety, ale wszystkie wątki się urywają, a po sprawcy ani śladu... Gdy funkcjonariuszka ani myśli odpuścić tą sprawę pojawia się kolejna ofiarą, której sprawca jest ta sama osoba co przy pierwszej zamordowanej. Skąd to wiemy? Łączy je jeden fakt, obie ofiary zostały znalezione bez serca. Jaki motyw kieruję sprawcą? Jak Klara poradzi sobie ze śledztwem. Czy tajemnice z przeszłości wyjdą na światło dzienne? Jaka rolę odegra w tej sprawie Klara?

Wiecie co? Trochę się bałam tej książki. Gdy otrzymałam propozycje patronatu zgodziłam się odrazu. Jednak po przeczytaniu kilku pierwszych stron wiedziałam, że to coś dla mnie. Miłość, fantastyka, morderstwa i nierozwikłane sprawy to coś dla mnie!

Autorka mocno trzyma czytelnika w napięciu. Nie od razu zdajemy sobie sprawę z tego, że w książce doświadczymy nie tylko romansu, obyczaju i thrillera, ale także fantastyki, która odgrywa tutaj na prawdę dużą rolę. Styl Pani Anny jest nie do podrobienia, jest czytelny, lekki i bardzo życiowy. Miejscami miałam wrażenie jakbym czytała wiadomość od znajomej, w której opowiada co ostatnio przeżyła.

Koniecznie sięgnijcie po tą książkę. Niejednokrotnie włos na karku Wam się zjeży podczas jej czytania, ale także nieraz będziecie mieć wypieki na twarzy, a zaciekawienie i konsternacja nie opuści Waszej głowy nawet na chwilę.

„Wszyscy wiedzieli o tym, iż według niego miejsce kobiety znajdowało się w domu,
a równouprawnienie było największą porażką w dziejach świata. Typowo męskie zawody
powinny być wykonywane przez mężczyzn, a kobieta – policjant to jedno, wielkie nieporozumienie.”


Copyright © 2016 Kobieta inspiruje , Blogger